https://sellio.store/pl/page/11/     https://fashionetta.org/pl/page/11/     https://home-partner.org/pl/page/11/     https://car-paradise.org/pl/page/11/     https://car-accessories.net/pl/page/11/     https://modeo-shop.com/pl/page/11/     https://wibratory.net/pl/page/11/     https://etui-empire.com/pl/page/11/     https://e-papierosy.org/pl/page/11/     https://ero-land.org/pl/page/11/     https://lampy-sklep.com/pl/page/11/     https://desteo.org/pl/page/11/     https://shopara.org/pl/page/11/     https://shopme-online.org/pl/page/11/     https://shopinio.org/pl/page/11/     https://shopopolis.org/pl/page/11/     https://shoporama.org/pl/page/11/     https://desuto.org/pl/page/11/     https://shopsy-online.org/pl/page/11/     https://e-shopsy.org/pl/page/11/     https://vandershop.net/pl/page/11/    https://financial-hits.com/    https://garden-zone.info/pl/

Kategorie

health-geek.com

Kolejna witryna oparta na WordPressie

Dla milionów ludzi pandemia jeszcze się nie skończyła: „Naprawdę utknęliśmy w martwym punkcie”.

7 marca 2022 r. – Podczas gdy wiele osób w kraju przygotowuje się do zrzucenia masek, bliższego poznania się i powrotu do „normalności”, nie wszyscy mogą wsiąść do tego pociągu. Osoby cierpiące na choroby lub przyjmujące leki, które sprawiają, że ich układ odpornościowy nie działa tak dobrze, aby chronić je przed infekcjami, są nadal narażone na ryzyko zachorowania na COVID-19.

Connie Taylor, 60 lat, z Nashville, jest tak samo zmęczona, jak każdy inny człowiek, rutynowym przestrzeganiem zasad ostrożności związanych z COVID. „Starzeje się” – powiedziała niedawno. Mimo to nie planuje pozbycia się maski, chyba że na zewnątrz, gdzie nie ma nikogo w zasięgu wzroku, i będzie nadal zachowywać dystans społeczny. W sierpniu u Taylor zdiagnozowano agresywną postać raka piersi. Po chemioterapii i operacji poddawana jest obecnie radioterapii.

Laura Genoves, prawniczka specjalizująca się w prawie rodzinnym na wyspie Bainbridge, WA, również ma swoją maskę pod ręką i mówi, że decyzję o jej założeniu podejmuje na podstawie oceny sytuacji.

„Szczerze mówiąc, to zależy. [W zamkniętych pomieszczeniach, gdzie przebywa publiczność, będę nosić maskę” – mówi. Przyjmuje leki immunosupresyjne, aby leczyć reumatoidalne zapalenie stawów.

Steve Silberman, pisarz naukowy z San Francisco i autor bestsellerów New York Timesa , również zachowuje ostrożność.

„Mam cukrzycę typu 2, nadwagę i 64 lata” – mówi. „Mój mąż bierze leki na łuszczycowe zapalenie stawów”.

84-letnia matka Silbermana ma demencję i przebywa w ośrodku opiekuńczym, w którym doszło już do poważnego wybuchu epidemii COVID.

Co najmniej 7 milionów Amerykanów ma obniżoną odporność ze względu na stan zdrowia lub przyjmowane leki – dla nich pandemia jeszcze się nie skończyła. Nie skończyła się także dla milionów bliskich, z którymi mają oni kontakt, a którzy nadal muszą być czujni, aby ich chronić.

Jak stwierdziła jedna z kobiet na Twitterze: „Rzeczywiście utknęliśmy w martwym punkcie”.

Po wyjaśnieniu, że jej mąż przyjmuje leki na RZS, ona sama jest w stanie poważnego zagrożenia, a ich dzieci również mają problemy zdrowotne, kobieta przypomniała: „Staramy się przeżyć, to wszystko”, podkreślając jednocześnie wyzwanie, przed jakim stoją: „Jego rodzice uważają, że zachowujemy się niedorzecznie”.

W miarę jak z wielu osób schodzą maski, następuje zmiana nastawienia, mówi dr Arthur Caplan, dyrektor Wydziału Etyki Medycznej w NYU Langone Medical Center w Nowym Jorku. Jak mówi Caplan, przesłanie od społeczeństwa do osób z obniżoną odpornością wydaje się brzmieć: „To do ciebie należy ochrona siebie. Przestańcie prosić nas, byśmy się za was poświęcali”.

Wysiłki na rzecz ochrony osób z obniżoną odpornością

Nowe inicjatywy rządu federalnego zwracają uwagę na potrzebę priorytetowego traktowania ochrony osób z obniżoną odpornością.

Narodowy Plan Gotowości COVID-19, zaprezentowany w zeszłym tygodniu, obiecuje „silne wsparcie dla osób z obniżoną odpornością, w tym zapewnienie priorytetowego dostępu do leczenia i interwencji profilaktycznych – w oczekiwaniu na dodatkowe fundusze z Kongresu – jak również zapewnienie dostępu do szczepionek”.

Podczas orędzia o stanie państwa, wygłoszonego w zeszły wtorek, prezydent Joe Biden ogłosił program „test to treat”, obiecując, że leczenie wirusem COVID-19 będzie dostępne od ręki w przypadku pozytywnego wyniku testu. Administracja Bidena zapowiedziała, że w tym miesiącu otworzy setki takich punktów kompleksowej obsługi w aptekach, ośrodkach zdrowia i innych miejscach.

Chociaż jest to duży postęp, nie jest on jednak wystarczający – twierdzą obrońcy osób z obniżoną odpornością.

Więcej testów i leczenia jest mile widziane, ponieważ dostępność leczenia „jest nadal dość rzadka” – mówi Mia Ives-Rublee, dyrektorka ośrodka ds.Inicjatywa na rzecz Sprawiedliwości wobec Niepełnosprawności w Centrum Amerykańskiego Postępu (Center for American Progress), bezpartyjnym instytucie politycznym. Ale „to sprawia, że apteki stają się jeszcze bardziej niebezpieczne dla osób z obniżoną odpornością” – mówi.

Jej zdaniem kolejnym problemem dla osób z obniżoną odpornością jest poleganie na złagodzonych ostatnio wytycznych CDC dotyczących maskowania. Nowe wytyczne biorą pod uwagę liczbę łóżek szpitalnych zajmowanych przez pacjentów z COVID, czyli pojemność, nowe hospitalizacje i nowe przypadki.

„Kiedy poziom zachorowań w społeczeństwie jest niski lub średni [bez obciążenia systemów opieki zdrowotnej], odpowiedzialność za zapewnienie sobie bezpieczeństwa spoczywa na poszczególnych osobach” – mówi Ives-Rublee.

3 marca CDC, stosując te nowe metody pomiaru zagrożenia wirusem COVID-19, ogłosiło, że ponad 90% ludzi w Stanach Zjednoczonych zasadniczo nie musi już nosić masek na twarz.

Tego samego dnia przedstawiciele ponad 100 organizacji broniących praw osób niepełnosprawnych, starszych, dzieci specjalnej troski i innych wysłali list do dyrektor CDC, dr Rochelle Walensky, z prośbą o zmianę nowych wytycznych: „Wzywamy CDC do zmiany nowych wytycznych, aby uwzględnić potrzeby osób z grup wysokiego ryzyka i zalecić, aby wszyscy nosili maski N95 lub maski najwyższej jakości dostępne w pomieszczeniach publicznych, w tym w szkołach” – napisali.

Jak twierdzi Ives-Rublee, pod koniec lutego ogłoszono szereg reform dotyczących domów opieki, w których wielu mieszkańców ma obniżoną odporność. Jej zdaniem, jeszcze bardziej pomocne mogą być inne środki, takie jak wprowadzenie wymogu stosowania masek N95, a nie byle jakich masek, we wszystkich placówkach medycznych.

„Systemy szkolne powinny również opracować wytyczne dotyczące masek i wsparcia dla osób, które nie mogą pójść do lekarza, niezależnie od tego, czy same mają obniżoną odporność, czy też jest to członek ich rodziny” – mówi Ives-Rublee.

Zdaniem Ives-Rublee, lepsza byłaby także lepsza koordynacja działań Departamentu Edukacji USA i Białego Domu w zakresie poszukiwania najlepszych praktyk w szkołach.

Ryzyko jest realne

Eksperci od dawna wiedzą, że szczepionki COVID-19 nie wytwarzają takiego samego poziomu przeciwciał ochronnych u osób z obniżoną odpornością, czy to z powodu stanu zdrowia, czy leczenia.

W badaniu opublikowanym w grudniu w czasopiśmie JAMAInternal Medicine naukowcy ocenili ponad 664 000 pacjentów, którzy otrzymali co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciwko COVID-19, i stwierdzili, że u osób, których układ odpornościowy nie działał prawidłowo, częściej dochodziło do przełomowych zakażeń i gorszych wyników po częściowym lub pełnym szczepieniu w porównaniu z osobami bez zaburzeń odporności.

„Odpowiedź szczepionki nie działała tak dobrze u tych osób z obniżoną odpornością” – mówi dr Jing Sun, asystent naukowca z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore, który kierował badaniami.

Badacze zaobserwowali, że osoby z populacji ogólnej, u których wystąpiły przełomowe infekcje, zazwyczaj miały łagodniejsze przypadki. Jednak osoby z obniżoną odpornością „nadal mogły zachorować” – mówi Sun.

Naukowcy odkryli, że osoby zakażone wirusem HIV, cierpiące na reumatoidalne zapalenie stawów oraz osoby, którym przeszczepiono narządy stałe, były szczególnie narażone na infekcje przełomowe.

Jak mówi dr Karen E. Knudsen, dyrektor naczelny American Cancer Society, czasami osoby z obniżoną odpornością nie mogą się zaszczepić.

„Mamy 1,9 miliona nowych rozpoznań [raka]. rocznie” – mówi. „Osoby będące w trakcie aktywnego leczenia często mają obniżoną odporność i mogły nie kwalifikować się do szczepienia. Ci, którzy się kwalifikowali, mogli nie odnieść pełnej korzyści. Nazywamy je osobami niedostatecznie zaszczepionymi”.

Rzecznictwo innych organizacji

Poza nowym narodowym naciskiem na osoby z obniżoną odpornością, organizacje reprezentujące ludzi z obniżoną odpornością nadal domagają się ochrony. American Cancer Society (Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne) zaleciło wszystkim pracownikom służby zdrowia, aby współpracowali z pacjentami chorymi na raka i informowali ich o ryzyku zachorowania na COVID.

„Prowadziliśmy działania edukacyjne na wielu kanałach, w tym w mediach społecznościowych, aby zwiększyć świadomość nieproporcjonalnie wysokiego ryzyka zarażenia się wirusem COVID [w przypadku osób z obniżoną odpornością] oraz aby podjąć wszelkie możliwe środki ostrożności” – mówi Knudsen.

Fundacja Arthritis Foundation nadal zabiega o większy dostęp do usług telezdrowotnych, zwłaszcza dla osób z obniżoną odpornością – mówi Anna Hyde, rzeczniczka fundacji. Fundacja monitoruje również niedobory leków COVID, kontaktując się z producentami leków i FDA oraz informując pacjentów o brakach.

Podejście ogólnokrajowe musi „nadal wykorzystywać i inwestować w powszechne testy” – mówi Jorey Berry, prezes i dyrektor generalny Immune Deficiency Foundation, która działa na rzecz osób urodzonych z rzadkimi, trwającymi całe życie schorzeniami, które oznaczają, że ich układ odpornościowy nie działa prawidłowo, często z przyczyn genetycznych.

Podobnie jak inni, fundacja wyraziła zaniepokojenie nowymi wytycznymi CDC dotyczącymi monitorowania. „Mniejsze poleganie na wskaźnikach transmisji [jak zalecają nowe wytyczne] prawdopodobnie doprowadzi do zmniejszenia liczby testów, co ograniczy naszą zdolność przewidywania, kiedy nadejdą nowe fale infekcji, sprawiając, że społeczności [z obniżoną odpornością] będą bardziej narażone” – mówi Berry.

Świat w większości bez masek

Pacjenci z obniżoną odpornością mówią, że znaleźli sposoby, by zmniejszyć swoje ryzyko i informować innych o swoich potrzebach. Taylor, która leczy się na raka piersi, stara się odwiedzać sklepy w godzinach poza szczytem.

Nawet wtedy zauważa, że niektórzy ludzie podchodzą zbyt blisko, zwłaszcza przy kasach. Jest uprzejma, ale stanowcza. Mówienie: „Przepraszam, czy mógłby się Pan/Pani odsunąć” zwykle działa, być może także z powodu jej wyglądu – mówi. Ze względu na utratę włosów „Patrząc na mnie, można stwierdzić, że jestem chora na raka”.

Po tym, jak Genoves, która choruje na reumatoidalne zapalenie stawów, otrzymała zalecany czwarty zastrzyk, ktoś zakwestionował jej decyzję. Nauczyła się odpowiadać prosto i iść dalej. Powiedziała tej osobie: „Wiesz, każdy dokonuje własnych wyborów”. Potem milczy.

Rozwiązanie Silberman polega na tym, aby pozostać głośną. „Będę nadal nosił maski, publikował swoje zdjęcia w maskach i zwracał uwagę na niebezpieczeństwo, na jakie narażone są osoby takie jak moja matka” – mówi.

Pamięta jednak poprzednie czasy, kiedy – jak mówi – ludzie myśleli bardziej o „dobru ogółu”.

Czasami takie myślenie powraca. Kiedy Uniwersytet Brighama Younga zrezygnował z obowiązku noszenia maseczek, dr Melissa Alcaraz, asystentka profesora socjologii w tym uniwersytecie, wysłała do swoich studentów e-mail z prośbą o dalsze maskowanie się, by pomóc jej chronić bliskich z obniżoną odpornością. Kiedy przyszła na zajęcia, była mile zaskoczona. Wszyscy studenci to zrobili.

Proszenie ludzi o pomoc w zapewnieniu sobie bezpieczeństwa, zamiast wydzierania się na ich egoizm, może zadziałać – mówi dr Leonard Jason, profesor psychologii społecznej i klinicznej na Uniwersytecie DePaul w Chicago.

„Kiedy prosisz ludzi o pomoc

Jest to w pewnym sensie rozbrajające i sprawia, że są bardziej chętni” – mówi.

Nie próbujesz ich kontrolować

,

po prostu prosisz o pomoc

„.

Mimo to rozmowa może wymagać kontynuacji, a takie podejście nie sprawdzi się w przypadku osób niewrażliwych” – mówi.

„Proszenie innych o pomoc jest moralnie w porządku i nie wahałbym się tego robić w swoim najbliższym otoczeniu” – mówi Caplan z NYU.

Kiedy Ty lub Twoje dzieci odwiedzacie inne gospodarstwo domowe, „myślę, że każdy powinien zapytać: 'Czy w Twoim domu są osoby z obniżoną odpornością?'”, a następnie podjąć odpowiednie środki ostrożności – mówi Caplan. „To tak, jakby pytać o alergię na orzeszki ziemne”.

Podczas gdy osoby z obniżoną odpornością mogą mieć poczucie, że mają niewielką kontrolę nad tym, jak ich społeczność reaguje na pandemię, „mają kontrolę nad tym, jak o tym mówią” – mówi Shannon La Cava, PsyD, psycholog kliniczny i główny oficer kliniczny Cancer Support Community Los Angeles, części krajowej sieci zapewniającej pomoc ludziom żyjącym z rakiem. Jak mówi, należy skupić się na tej kwestii.

Jeśli pacjenci będą mieli zastrzeżenia co do dalszego maskowania się, posiadanie gotowej odpowiedzi może ułatwić sprawę. Może to być na przykład: „Och, ja tylko wykonuję zalecenia lekarza”. Można też użyć humoru, na przykład: „Ta maska zdejmuje się po 20 latach. Nie zamierzam z niej rezygnować”.


Czytaj dalej: https://www.webmd.com/lung/news/20220307/for-millions-pandemic_isnt_over?src=RSS_PUBLIC

Back to top