https://sellio.store/pl/page/37/     https://fashionetta.org/pl/page/37/     https://home-partner.org/pl/page/37/     https://car-paradise.org/pl/page/37/     https://car-accessories.net/pl/page/37/     https://modeo-shop.com/pl/page/37/     https://wibratory.net/pl/page/37/     https://etui-empire.com/pl/page/37/     https://e-papierosy.org/pl/page/37/     https://ero-land.org/pl/page/37/     https://lampy-sklep.com/pl/page/37/     https://desteo.org/pl/page/37/     https://shopara.org/pl/page/37/     https://shopme-online.org/pl/page/37/     https://shopinio.org/pl/page/37/     https://shopopolis.org/pl/page/37/     https://shoporama.org/pl/page/37/     https://desuto.org/pl/page/37/     https://shopsy-online.org/pl/page/37/     https://e-shopsy.org/pl/page/37/     https://vandershop.net/pl/page/37/    https://shoporama.org/pl/page/37/    https://int-news.info/    https://womens-health.info/pl/

Kategorie

health-geek.com

Kolejna witryna oparta na WordPressie

Jak mówienie „nie” może zmienić twoje życie

Dlaczego tak trudno jest powiedzieć „nie”?

Cóż, po pierwsze, rozczarowywanie ludzi jest okropnym uczuciem.

(Nienawidzisz być nieudacznikiem).

Być może Twój status najlepszego pracownika zależy od tego, czy powiesz: „Jasne, zostanę do późna”.

Poza tym w wielu przypadkach mówienie „tak” wydaje się łatwiejsze.

Na przykład, gdy mówisz „tak, zawiozę cię na rugby”, oznacza to, że dziecko dotrze na czas na trening, a ty wrócisz do spokojnego domu.

Jednak:

Za każdym razem, gdy mówisz „tak” jednej rzeczy, mówisz „nie” czemuś innemu.

Na przykład, gdy mówisz „tak” na:

  • pilnowanie dzieci, bo czujesz się winny, prosząc współmałżonka o wymianę, mówisz też „nie” karnetowi na siłownię, za który zapłaciłeś, ale z którego rzadko korzystasz
  • prośbom szefa o północy, sprawdzając z niepokojem pocztę w pracy do późna, mówisz też „nie” pełnemu, spokojnemu snu w nocy
  • wymagania wszystkich innych (cześć dzieci, starzejący się rodzice, PTA), mówisz też „nie” tym wizytom u dentysty lub masażysty

Rezultat: Czujesz się jak szmaciana lalka, ciągnięta i rzucana w kierunku tych, którzy najbardziej cię potrzebują. Nie mając poczucia własnych priorytetów ani chwili wytchnienia, by się nimi zająć , czujesz się przytłoczony, przeciążony, niespokojny i zaniepokojony . zestresowany.

(Ponadto: witaj, urazy).

Ale spróbuj z nami przeprowadzić eksperyment myślowy:

Co by się stało, gdybyś zmieniła swoje reakcje – mówiła sobie „tak” nieco częściej, a co za tym idzie, lepiej dbała o swoje potrzeby i cele?

A gdybyś powiedział „nie” większej liczbie rzeczy, które Ci w tym przeszkadzają?

W poniższym artykule przedstawimy trzy wyzwania, które pomogą Ci to osiągnąć.

Dowiesz się, jak świadomie wybierać – kiedy mówić „tak”, a kiedy „nie”.

Jeszcze lepiej: Zdobędziesz umiejętności pozwalające Ci odrzucać prośby bez poczucia winy, niepewności czy dyskomfortu.

I nie martw się:

To nie jest konfrontacja z najbliższymi w stylu talk show z lat 90. Nie musisz „całkowicie odmieniać” swojego życia. Ani mówić komuś, gdzie ma się wynosić.

Zamiast tego będziesz poruszać się po kontinuum „nie” w swoim własnym tempie.

Dzięki praktyce znajdziesz miejsce dla SIEBIE na swojej liście rzeczy do zrobienia, co przełoży się na lepsze zdrowie, głębszy powrót do zdrowia i więcej energii.

Nie możesz kontrolować żądań innych ludzi, ale mówienie „nie” jest w zasięgu Twojej mocy. I jest to jedna z najskuteczniejszych rzeczy, jakie możesz zrobić, aby opanować stres.

Gotowy, by spróbować? Zaczynajmy.

Wyzwanie nr 1: Kontroluj swój czas, energię i uwagę

Jednym z powodów, dla których możesz zgadzać się na robienie zbyt wielu rzeczy, jest to, że nie wiesz, gdzie jest Twój czas:

Możesz nie wiedzieć, na co tak naprawdę przeznaczasz swój czas, energię i uwagę.

Bez jasnego poczucia, ile czasu masz w ciągu dnia – i jak go spędzasz – łatwo jest uwierzyć w rzeczy takie jak:

„Och, oczywiście , że mogę przeszkolić tego nowego pracownika!”.

LUB:

„Przez większość dni nie mam nawet pięciu minut dla siebie”.

Możesz zarówno przeceniać, jak i nie doceniać ilości czasu, jaki masz w ciągu dnia.

To wyzwanie pomoże Ci zobaczyć – na papierze – na co przeznaczasz swój czas. Mając te informacje, będziesz mógł bardziej świadomie decydować, na co chcesz przeznaczyć swój czas.

Aby to zrobić:

Wybierz metodę śledzenia.

Pobierz nasz arkusz planowania i wykorzystania czasu, Użyj aplikacji do śledzenia czasu lub stwórz własny system śledzenia czasu, używając notatnika lub kalendarza.

Zapisuj swoje codzienne czynności.

Zwróć uwagę na to, co pochłania twoją energię i uwagę – a także na to, co ją zwiększa. Te informacje przydadzą się w wyzwaniu nr 2.

Przeanalizuj swoje dane.

Po co najmniej jednym dniu obserwacji, przejrzyj swój dziennik.

Czy są jakieś wzory lub niespodzianki? Czy Twój czas, energia i uwaga trafiają tam, gdzie zakładałeś? Czy na niektóre zadania poświęcasz więcej (lub mniej) czasu niż myślałeś? Wreszcie, czy dobrze się czujesz z tym, gdzie trafia Twój czas, energia i uwaga?

Wykonując to zadanie, bądź szczery, ale też miły dla siebie. Istnieje prawdopodobieństwo, że to zadanie ujawni pewne niewygodne prawdy.

Oto przykład typowego dnia, którym podzieliła się z nami klientka – rodzic z klasy średniej, pracujący na pełen etat i mający trójkę dzieci w wieku poniżej 10 lat.

6:30-8:30 Wyskakuję z łóżka po włączeniu drzemki, zajmuję się dziećmi, przygotowuję śniadanie, sprawdzając jednocześnie służbowe SMS-y i e-maile z telefonu, odwożę dzieci do szkoły i przedszkola.
8:30-14:30 Spotkania i telefony. Pomijam lunch, pracuję od razu
14:30 Rozmowa telefoniczna z firmą ubezpieczeniową i odpowiadanie na służbowe e-maile
15:30 Odebranie dzieci ze szkoły; chusteczki do nosa z ich niezjedzonego obiadu podczas jazdy do domu, aby zdążyć na spotkanie w sprawie pracy o 16:00.
4 PM Spotkanie w pracy podczas robienia dzieciom przekąsek po szkole i prania, bo najmłodszy potrzebuje czystego stroju piłkarskiego na trening o 18:30
17:30 Pospieszny „obiad” (wdychanie jedzenia podczas kłótni z małżonkiem o to, kto ma prowadzić)
6:20 Wskakuję do samochodu, krzycząc na dzieci, żeby się pospieszyły; pędzę na trzy różne treningi i lekcje, po jednym dla każdego dziecka
7:30 Odpowiadanie na służbowe e-maile i SMS-y podczas postoju na linii bocznej i siedzenia w samochodzie w oczekiwaniu na dzieci
8:15 Powrót do domu; odkrycie, że jedno z dzieci potrzebuje babeczek na jutrzejsze urodziny klasy. Piekę coś z mieszanki, jednocześnie próbując wykąpać i położyć dzieci spać, przejrzeć pracę domową, zrobić obiady na jutro.
10:30 Siedzę w łóżku wyczerpany, w połowie oglądając z małżonką program o prawdziwych zbrodniach, wciąż odpowiadając na służbowe SMS-y i e-maile
12:30 Leży bezsennie, martwiąc się o jutro

Jak widać, klientka nie zostawiła żadnej przestrzeni dla… siebie.

Nic dziwnego, że ta klientka czuje się wyczerpana, przytłoczona i niespokojna.

Dla wielu osób powyższe wyzwanie ma znaczenie transformujące.

Pomaga im dostrzec – czasem z bolesną jasnością – jakie są ich życiowe priorytety.

Na przykład, powyższa klientka nie myślała o sobie jako o „niewolnicy pracy”. Ale z jej dziennika czasu wynikało, że jest inaczej.

Wyzwanie nr 2: Wybierz (świadomie), jak spędzać swój czas

Inny powód, dla którego domyślnie możesz powiedzieć „tak”:

Nie rozumiesz w pełni kompromisów.

Innymi słowy, kiedy mówisz „tak”, nie jesteś świadomy wszystkiego, czemu jednocześnie mówisz „nie”.

To wyzwanie pomoże Ci uświadomić sobie te kompromisy i znaleźć równowagę między „tak” i „nie”, która lepiej odzwierciedla Twoje cele.

Aby to zrobić:

Stwórz tabelę, która przedstawia Twoją obecną rzeczywistość.

Wykorzystaj dane z zadania nr 1 i stwórz wykres kołowy, który pokaże, jak spędzasz czas, energię i uwagę w typowym dniu.

Wykres kołowy przedstawia 100 procent Twoich całkowitych możliwości. Tak jak nie możesz wynegocjować 26-godzinnego dnia pracy, tak samo nie możesz zrobić więcej niż 100 procent.

Twój czas jest ograniczony.

Gdy jednak zaczniesz dodawać poszczególne elementy, możesz zauważyć, że próbowałeś upchnąć 48 godzin pracy – lub więcej – w jednym 24-godzinnym cyklu.

A może wydaje Ci się, że Twój dzień jest w większości poświęcony produktywnym działaniom, które są zgodne z Twoimi szerszymi wartościami i celami…

… Ale potem odkrywasz, że spędzasz co najmniej godzinę dziennie na walce ze swoją garderobą (dlaczego nic nie pasuje?!), a potem kolejne dwie godziny na przeglądaniu „aspirujących” kont fitness, co sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej ze swoimi za ciasnymi spodniami.

Innymi słowy, przed podjęciem tego wyzwania możesz założyć, że Twój dzień wygląda tak, jak w poniższej fantazji:

W rzeczywistości jednak może on wyglądać bardziej tak…

Nic dziwnego, że czujesz się fatalnie. (Najbardziej szokujące: wycieranie tyłka dzieciom/pieskom to najmniejsze z Twoich zmartwień!)

Zdecyduj, czy twoje kawałki tortu są przypisane do rzeczy, na których naprawdę ci zależy.

Zastanów się nad każdą częścią swojej tabeli i zadaj sobie dwa pytania:

  1. Ile czasu, energii i uwagi poświęcam temu w tej chwili?
  2. Ile chcę poświęcić? Innymi słowy, czy chcesz, aby ten kawałek tortu był… większy? Mniejszy? A może – po prostu – zniknął? Jakie są Twoje nadzieje w związku z tym?

Pomocne może być wizualne przedstawienie tych pytań, tak jak pokazuje to poniższa grafika.

Stwórz wykres kołowy swoich marzeń.

Przedstawia on sposób, w jaki chciałbyś spędzać swój czas, energię i uwagę. Być może Twoja nowa rzeczywistość wygląda tak, jak poniżej.

Nadal wycieramy tyłki (hej, trzeba to zrobić).

Ale tutaj istnieje równowaga między wynikami (dbasz o innych i zapewniasz im byt) a wkładem (odzyskujesz zdrowie, napełniasz swój własny kielich).

(I pamiętaj: Twój czas jest wciąż ograniczony).

Oczywiście, powyższy przykład jest tylko przykładem.

Twój wykres kołowy będzie odzwierciedlał Twoje własne priorytety, cele i wartości. (Twoje wartości to rzeczy, które uważasz za najważniejsze i które często kierują Twoimi wyborami i zachowaniami).

Może Ci zająć kilka prób, aby Twój wykres kołowy był taki, jaki chcesz.

Pobaw się nim. Eksperymentuj z powiększaniem lub pomniejszaniem niektórych części, aż w końcu uzyskasz coś, co będzie pasowało do Ciebie.

Co najważniejsze, patrząc na swój wymarzony placek, powinieneś poczuć „ahhh”. Westchnienie ulgi, ale także poczucie podekscytowania i energii.

Następnie będziesz pracować nad tym, jak sprawić, by to „ciasto marzeń” stało się rzeczywistością.

Wyzwanie nr 3: Ćwicz mówienie „nie”.

Mając w głowie swój idealny wykres kołowy, masz teraz obraz, który pomoże Ci zdecydować, czemu powiedzieć „nie”, a czemu „tak”.

Teraz jednak musisz zastosować go w praktyce.

A to oznacza, że musisz nauczyć się mówić „nie” konkretnej osobie, której zdanie ma dla Ciebie znaczenie.

Żal.

Pam Ruhland, jeden z naszych wewnętrznych supertrenerów PN, przygotował dla ciebie ćwiczenie, które pomoże ci z większą pewnością siebie mówić „nie”.

Aby to zrobić:

Wyobraź sobie kilka wyzwań związanych z „nie”.

Pomyśl o

jak odrzucać prośby o poświęcenie czasu, energii i uwagi, które nie mieszczą się w twojej „tabeli priorytetów”.

Przeanalizujkilka hipotetycznych scenariuszy

i wymyśl alternatywne odpowiedzi na nie. Pomocne może być przypomnienie sobie zobowiązań, których podjąłeś się w przeszłości, a których potem żałowałeś, że nie powiedziałeś „nie”.

Jak chciałbyś byś odpowiedział?

Czasami warto ograniczyć się do krótkiej odpowiedzi: „Nie, nie mam na to czasu”. Albo po prostu: „Nie”. (Tak, „Nie” to pełne zdanie!)

.

Innym razem możesz chcieć połączyć „nie” z „tak” – w pewnym sensie pójść na kompromis. Na przykład:

▶ Nie mogę przyjść na to spotkanie [nie dla prośby]. Czy możemy to zrobić o godzinie X?

[▶ Nie mogę teraz podjąć się realizacji tego projektu [brak zgody na prośbę], ale znam kogoś wspaniałego, kto ma teraz trochę czasu i chętnie skorzysta z okazji [tak, ale dla kogoś, kto chce

powiedzieć „tak”].

▶ Nie mogę przemawiać na tym wydarzeniu, jeśli będę musiał podróżować [brak zgody na prośbę], ale jeśli mogę być wirtualnym mówcą, chętnie wezmę w nim udział [tak, ale tylko pod pewnymi warunkami

].

Zastanów się nad sytuacjami z przeszłości, w których trudno było Ci ustalić priorytety i zastanów się, w którym miejscu na kontinuum „nie” chciałbyś zareagować.

Spróbuj poćwiczyć z lustrem.

Spójrz na siebie w lustrze i przećwicz kilka wersji mówienia „nie”.

Może wyobraź sobie osobę, na której ci zależy, a która bardzo cię teraz męczy – i powiedz jej „nie”.

Pozwól sobie poczuć to nieprzyjemne uczucie, które pojawia się, gdy komuś odmawiasz. Powiedz „nie” uprzejmie i z szacunkiem, ale stanowczo.

Na przykład

:

  • „Całkowicie współczuję ci sytuacji, ale po prostu nie jestem dostępny”.
  • „To bardzo miłe z twojej strony, że prosisz, ale nie mogę tego zrobić”.
  • „Oh wow, wygląda pysznie. Ale jestem najedzony.”
  • „Jak już mówiłem, nie jestem dostępny po 18:00”.
  • „Zdecydowałem się nie pić w tej chwili. Proszę uszanować mój wybór”.

To ćwiczenie może wydawać się głupie (halo, mówisz do siebie, w

dodatku w swoim płaszczu domowym), ale mimo to może wywołać pewne emocje.

Ty…


Czytaj dalej: https://www.precisionnutrition.com/how-to-put-yourself-first

Back to top